21 sierpnia 2014

Marzenie mam!

Cześć, 
myślę, że każdy z nas ma jakieś marzenie, a przynajmniej  powinien je mieć, bo jest to coś do czego dążymy - jakiś cel. W moim życiu marzenia odgrywają naprawdę istotną rolę i właśnie dlatego chcę Wam opowiedzieć o moim zeszycie, który widzicie poniżej. Wydaje się być niczym specjalnym, ale dla mnie jest najważniejszym jaki mam, a już Wam wyjaśniam dlaczego =]




Mam w nim spisane wszystkie swoje marzenia - od tych najprostszych aż do takich, które są niemożliwe do zrealizowania. W tej chwili jest ich dokładnie 216, a ciągle jakieś przybywa. Na pierwszy rzut oka to bardzo dużo, bo przeciętny człowiek zapytany o marzenia wymienia od jednej do trzech rzeczy materialnych, a przecież marzeniem może być wszystko co chcemy mieć, zrobić czy poczuć.
Chcąc żebyście mnie dobrze zrozumieli pokażę wam kilka swoich marzeń z zeszytu: 
być szczęśliwą zawsze i wszędzie
nie stracić nigdy wiary w najważniejsze wartości
by czekolada nie tuczyła
puścić latające lampiony i pomyśleć wtedy życzenie
obejrzeć zachód słońca z wyjątkowymi ludźmi (spełnione)
nie mieć okresu
porozmawiać z papieżem
żyć z całych sił
dziękować codziennie za tych, którzy po prostu przy mnie są
uzbierać na lustrzankę (jak już to zrobię to będę wstawiała zdj. lepszej jakości, a póki co musicie mi wybaczyć...)

I nawet nie próbujcie mi mówić, że to nie są marzenia =]





To może się wydawać banalne, ale sami spróbujcie, serio! Nawet sobie nie wyobrażacie jaki mam wielki uśmiech na twarzy jak średnio co miesiąc przeglądam ten zeszyt i "odhaczam" wykonane rzeczy! 
Bo jak tu nie być szczęśliwym spełniając marzenia? 
Musicie po prostu tego doświadczyć! Mówię poważnie, sami załóżcie podobny zeszyt i zapiszcie tam wszystko co wam przyjdzie do głowy od napicia się kawy w jakiejś restauracji po lot balonem. To dobre dla samego uświadomienia sobie do czego dążysz w życiu, czego chcesz i co już zrobiłeś. Zapewniam Was, że już po miesiącu będziecie z uśmiechem przeglądać ten niby zwykły zeszyt, a wiecie dlaczego? Dlatego że spełniając te wszystkie marzenia stworzycie przepiękne wspomnienia, które przypomną się wam ilekroć zerkniecie na "haczyk realizacji" - jak ja to mówię =]







Poważnie, co ma cie do stracenia? Spróbujcie i tyle!
Jeśli podejmiecie się tego, napiszcie mi o tym w komentarzu, bo chce wiedzieć czy mój sposób wam się spodobał =] 





Poświęć te trzy minuty i obejrzyj ten film bo warto! Na yt jest druga część =]


Do napisania =]

"Marzenie jest pokarmem dla duszy jak żywność jest strawą dla ciała."

19 sierpnia 2014

Tytuł

Dobra, chyba czas wyjaśnić tytuł jaki nadałam blogu - "Bądź bardziej". Pewnie jest póki co, niezrozumiały dla większości z Was, ale pamiętacie film "Alicja w Krainie Czarów"? To właśnie z niego pochodzi to zdanie, a dokładniej wypowiada je szalony Kapelusznik, gdy główna bohaterka po raz kolejny odmawia zabicia strasznego potwora, a tym samym zmierzenia się z własnym przeznaczeniem.

Moim zdaniem film zarówno jak i książka jest bardzo inspirujący oraz skłaniający do przemyśleń.
Zresztą ta wypowiedź jest dla mnie wręcz magiczna: 

Kiedyś byłaś bardziej. Jesteś o wiele mniej bardziej.

Od czasu, gdy zwróciłam na nią uwagę (dopiero za drugim razem jak oglądałam ten film) zawsze w trudnych sytuacjach lub w chwilach, kiedy się po prostu boję powtarzam sobie uparcie: "Bądź bardziej" i póki co skutkuje, bo w pewien dziwny i infantylny sposób daje mi ukojenie, a także dodaje sił.




Wiele osób mówi, że to beznadziejny film o nieudanej fabule mimo fantastycznej scenografii i kostiumów. Ja jednak uważam, że jest genialny - z resztą należy do moich ulubionych. Sama główna bohaterka daje do myślenia swoją postawą wobec tego czego wszyscy od niej oczekują, ale mimo wszystko to jednak Kapelusznik zapada najbardziej w pamięci przez swoje ruchy i sposób wysławiania się. Jego elokwencja po prostu mówi sama za siebie! Kocham go wprost za jego inność...



A tak na marginesie to muszę przyznać, że od pewnego czasu poluję na biżuterię, a konkretnie bransoletkę  związaną z tym filmem i mam nadzieję, że pod koniec wakacji zdobędę ją na targach, które odbywają się w moim mieście =]








Moje motto już znacie =]
Może zdradzicie mi swoje?

14 sierpnia 2014

Na początek

Cześć Wam.
To dobry początek? Mam nadzieję, że obleci... 
Pisałam już blogi, ale jeszcze nigdy nie o sobie i tym co siedzi mi w głowie i może dlatego jakoś trudniej mi zacząć... Tak jak przed chwilą powiedziałam to będzie blog z moimi osobistymi wywodami choć mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości znajdziecie tutaj różne recenzje, wywiady, fotografie i przepisy, ale póki co cicho sza =]
Postanowiłam założyć tą stronę ponieważ już od jakiegoś czasu chcę się podzielić z innymi swoimi przekonaniami, inspiracjami i po prostu sobą choć szczerze mówiąc nie myślałam, że zrobię to w takiej formie... Zastanawiałam się nad osobistym pamiętnikiem, ale doszłam do wniosku iż chciałabym też usłyszeć (lub w tym przypadku przeczytać) zdanie innych na tematy, które w danej chwili mnie dotknęły =]
Mam nadzieję, że podyskutujesz razem ze mną =] 
Szczerze mówiąc nie mogę się wprost doczekać waszych komentarzy =]




Myślę, że poznacie mnie w miarę jak będziecie czytać moje wypociny, ale już teraz chcę troszkę wam o sobie opowiedzieć żebyście mieli choć maluśki zarys mojej osoby =]

Jestem szczęśliwą piętnastolatką, która ma wiele marzeń i zamierza je spełnić (a przynajmniej te z którymi da się to zrobić =]). Uwielbiam czytać, pływać, spędzać czas ze znajomymi, przeglądać stare fotografie, ale przede wszystkim moim ulubionym zajęciem jest słuchanie innych. Kocham wprost jak ktoś mi o sobie opowiada, a najbardziej jak robią to ludzie starsi - tacy którzy dźwigają bagaż najwspanialszych wspomnień... 

Jestem dość staroświecka, ale mi to pasuje =] W szkole uchodzę za cichą lecz spytajcie kogokolwiek kto zna mnie bliżej i na pewno opisując mnie nie użyje takiego słowa. Ja po prostu nie lubię być w centrum uwagi, a to moim zdaniem co innego.
Moja wychowawczyni często powtarza mi: "A ty jak zwykle taka cichutka..." W takim momencie zawsze przypomina mi się cytat, który kiedyś znalazłam na fb: "Nikt nie planuje przecież mordu na głos..." ale wolę ten komentarz zachować dla siebie =] I nie, wcale nie planuję żadnego mordu. Nie musicie się bać =] =P
Osobiście uważam siebie za osobę romantyczną i taką, która lubi "pobujać w obłokach", a nawet robi to trochę za często, ale dzięki temu moja wyobraźnia jest całkiem nieźle wygimnastykowana, a to w życiu często pomaga. 

Więcej pisać już o sobie teraz nie będę. Wolę żebyście sami mnie poznali. 
Pozostaje mi więc tylko powiedzieć, że czekam na każdego z was i życzyć miłego czytania.

Do napisania





"Wczoraj do Ciebie nie należy. Jutro niepewne...Tylko dziś jest twoje."